diamentową końcówką. Niczym innym stopu platyny z irydem się nie ruszy. Od

poszczególne samochody.
zanim przeszła do zabójstw. Innych nie pamiętam. To już historia.
– Mam kilka pytań na temat śmierci Jennifer.
Bentz nie był w stanie bronić swojego punktu widzenia, chociaż próbował. Wróciła
szykowały się na urodziny. Martinez mówiła dalej:
rozległo się wołanie;
i przez najbliższe godziny myślał intensywnie i wbijał numery do nowej komórki. Analizował
Pochylił się i pocałował ją w usta, była to delikatna pieszczota i zapowiedź czegoś więcej,
papierze.
– Więc... ?
– Dawne sprawy. Dzisiaj spotykam się ze starym kumplem z policji.
Światła zgasły w chwili, gdy Bentz i dwóch ratowników ze Straży Przybrzeżnej weszli
częściowo to efekt wypadku. Bóg jeden się, że sporo przeszedłeś, ale chodzi o coś więcej.
ucha i lufę do skroni – odłożyła słuchawkę na widełki w salonie. Opuściła wszystkie rolety.

– Kto strzelał?

– Bentz – rzucił do słuchawki, ciągle wpatrzony w morze.
białego lexusa.
Lorraine od razu przeszła do rzeczy.

będzie, ale przynajmniej jest jakiś początek.

sanitariusz. Znał się na swoim fachu, a co się stało, to się nie odstanie. Przeniosła wzrok na
wkładać płaszcza. Pani Polina narzuciła tylko szal na ramiona, Korowin zaś w ogóle został
się panu Feliksowi i czemuś zatrzymując dłużej wzrok na szyi gościa. – I pracuje pan, jak

Czy krócej?

– Raźniej! – popędza Gruszczyński, ale
Wymykał się na cmentarz i popijał cenne brandy tatuśka, po sto dolarów butelka. Wściekłość
Bolało. Bolało bardziej, niż mogła sobie wyobrazić. Bolało nawet bardziej niż przed laty,